Niestety zgadzam się z twierdzeniem, że w wielu przypadkach za certyfikatem nie idą praktyczne umiejętności. Jest to charakterystyczne dla wielu popularnych certyfikacji oferowanych przez dostawców (np. Microsoft). Często winę za taki stan rzeczy ponoszą sami wystawcy certyfikatów, którzy idą na łatwiznę i mają dość ubogą bazę pytań, które mogą pojawić się na egzaminie. Stąd w wielu miejscach Sieci bez trudu można znaleźć pytania z odpowiedziami (nie zawsze poprawnymi), których nauczenie się na pamięć praktycznie gwarantuje zdanie egzaminu. A zestawy tych pytań są małe, np. rzędu 150-300 w przypadku niektórych egzaminów.
Mamy też certyfikaty, których uzyskanie wymaga praktycznych umiejętności, zdanie ich jest bardzo trudne, ale ich prestiż jest duży i gra warta świeczki. Przykładem jest CCIE nadawany przez Cisco.
Co ciekawe do najbardziej prestiżowych certyfikacji dostępnych obecnie w IT należą certyfikaty związane z bezpieczeństwem. Są to : CISSP, CISM i CISA. Tutaj nie wystarczy samo zdanie egzaminu,ale wymagane jest również posiadanie kilku lat praktyki w danej dziedzinie.